• Wpisów:12
  • Średnio co: 53 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 15:13
  • Licznik odwiedzin:3 575 / 698 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
W końcu święta! Projekt oddany, wszystko zaliczone i w końcu upragnione wolne. Ah, od razu mam więcej motywacji.

Bilans:
- śledzie w sosie pomidorowym (200 kcal)
- 2 kromki pszennego chleba (120 kcal)
- budyń (250 kcal)
- koktajl na bazie maślanki z owocami i miodem (150 kcal)
= 720 kcal

Ćwiczenia:
10 minut nogi Victoria Secret
10 minut abs Victoria Secret
10 minut boczki Tiffany
10 minut pośladki Mel B
20 minut hula hop'a z masażem
= 60 minut

 

 
Cześć wam. Ah, będę szczera i już na wstępie powiem, że zawaliłam... Jednak na piątek mam bardzo ważny projekt do oddania i po prostu nie miałam czasu by ćwiczyć. Wracam do domu i od razu biorę się za robotę bo innego wyjścia nie mam.

Bilans:
- bułka pszenna z sałatą i serem (250 kcal)
- budyń (250 kcal)
- bułka pszenna (200 kcal)
- mielone (200 kcal)
- 3 ptasie mleczka (150 kcal)
= 1050 kcal

Ćwiczenia:
brak

Ah, pierwszy raz przekroczyłam mój limit. Zostawię już to BEZ KOMENTARZA.

  • awatar snowwoman: upadki są najtrudniejsze, trzymaj się dasz radę!
  • awatar little.mo: Większym problemem niż przekroczony limit jest jakość Twojego jedzenia ;)
  • awatar FatSecret: Nie jest źle :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hoł, hoł, hoł!
Święty Mikołaj wie gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki, więc uważajcie.

Bilans:
- śledzie w sosie pomidorowym (300 kcal)
- kromka pszennego chleba (60 kcal)
- 3 pierniczki (140 kcal)
- brokuł (100 kcal)
- smażona (na oleju kokosowym) pierś z kurczaka (200 kcal)
= 800 kcal

Ćwiczenia:
10 minut butt Victoria Secret
10 minut abs Victoria Secret
15 minut hula hopa z masażem
= minut 35 minut
  • awatar Zrzucam płaszcz tłuszczu: Jeju, czemu tak mało jesz? :(
  • awatar snowwoman: Super bilans, ćwiczeń również sporo :) Grunt to motywacja, oby tak dalej :) Mikołaj do dużych dziewczynek chyba nie przychodzi juz :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Heej piękne
Myślę, że na prawdę wzięłam się w garść! Unikam słodyczy jak tylko mogę, staram się ćwiczyć przynajmniej 30 minut dziennie i czuję się z tym bardzo dobrze. Jestem z siebie mega dumna! ^^

Bilans:
- płatki owsiane z miodem i bananem (300 kcal)
- smażona (na oleju kokosowym) pierś z kurczaka (200 kcal)
- mizeria (150 kcal)
- kromka chleba z warzywami (70 kcal)
=720 kcal

Ćwiczenia:
10 minut full body workout (sama wymyśliłam)
10 minut nogi Victoria Secret
10 minut abs Victoria Secret
10 minut hula hopa z masażem
60 minut basenu
= 100 minut


Dla tych, którzy nie znają właściwości oleju kokosowego:
Unikalna kompozycja kwasów tłuszczowych wspomaga spalanie tłuszczu! W dodatku zmniejsza uczucie głodu. Można go też używać jako świetną, naturalną odżywkę na włosy i skórę.
Niestety zatyka pory, ale myślę, że teraz, kiedy jest zimno i skóra się przesusza można się poświęcić.
 

 
Musicie wiedzieć, że przez ten czas, kiedy (znów) mnie nie było schudłam tylko 1 kg. Muszę wrócić na stare tory i znowu poczuć chęci. Teraz przynajmniej mam jakąś ambicję xd Poznałam fajnego chłopaka i choć mu się taka podobam to chciałabym być ładniejsza, szczuplejsza. On wypruwa sobie flaki na siłowni, a ja nie mogę być przecież gorsza, co nie? xd
Zaczynam znów od nowa. Znów ten pierwszy dzień. Oby pierwszy po raz ostatni xd

*DZIEŃ 1* (czuję się jak debil)
- śledzie w sosie pomidorowym (200 kcal)
- kromka białego chleba (70 kcal)
- sałatka
- smażona pierś z kurczaka (200 kcal)
- dwa ciasteczka (150 kcal)
= 620 kcal

Ćwiczenia:
10 minut nogi Victoria Secret
10 minut boczki Tiffany
10 minut pośladki Mel B
15 minut hula hopa z masażem
= 45 minut

  • awatar snowwoman: Zawsze chciałam spróbować z hula hopem, czas w końcu zacząć :) Grunt to mieć motywacje która daje kopa :) Super bilans :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*DZIEŃ 1*
Bilans:
Śniadanie:
Budyń czekoladowy (260 kcal)
Obiad:
300 gram opiekanego kalafioru (200 kcal)
Kolacja:
Grejpfrut czerwony
2 jajka (120 kcal)
kromka chleba żytniego (85 kcal)
Grzechy:
2 ciastka (200 kcal)
=około 856 kcal

Ćwiczenia:
10 minut nogi Victoria Secret
10 minut boczki Tiffany
10 minut hula-hop'a z masażem


Dziś zaczynam od nowa. Nie wiem ile ważę, ale myślę, że przytyłam. Zważę się jutro rano.
W każdym razie totalnie odpuściłam dietę i ćwiczenia, i czuję się taka gruba...
I bardzo dobrze.
Mam nauczkę.



Polecacie jakieś ćwiczenia na wyszczuplenie nóg? Bardzo mi na tym zależy.
Pozdrawiam, kochane
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*8 dzień*
Bilans:
3 kotlety mielone (550 kcal)
kromka białego chleba (60 kcal)
pasta jajeczna (50 kcal)
3 wafelki (150 kcal)
= około 810 kcal

Ćwiczenia:
godzina spaceru

Ogólnie to czuję się dużo lepiej! Przeleżałam prawie cały dzień w łóżku, a szkoda bo bardzo dziś była bardzo ładna pogoda.
A co tam u was?

 

 
*5 dzień*
Bilans:
Śniadanie:
- dwie kromki chleba z serem (200 kcal)
II Śniadanie:
- bułka pełnoziarnista z sałatą, serem i pomidorem (150 kcal)
Obiad:
- 2,5 ziemniaczka (160 kcal)
- sałatka (50 kcal)
Podwieczorek:
- lody wodne (60 kcal)
= około 620 kcal

Ćwiczenia:
ponad godzina spaceru

Ah, jej. Ten chroniczny brak czasu mnie wykańcza. W dodatku jestem na tyle nie ogarnięta, że to wszystko wymaga ode mnie większego wysiłku niż przeciętnego obywatela. Nie wiem czy będę miała siłę jeszcze poćwiczyć, ale postaram się. Jutro raczej nie zamieszczę bilansu gdyż idę na szaloną imprezę i pewnie wrócę dopiero w sobotę.
Pozdrawiam moje wy kocice :3

 

 
*2 dzień*
Bilans:
Śniadanie:
- Bułka pełnoziarnista z pomidorem i sałatą (100 kcal)
Obiad:
Niewielka ilość kebaba (600 kcal)
= około 700 kcal

Ćwiczenia:
Godzina intensywnego wysiłku na w-f'ie

Nie ma to jak popadać w hipokryzję! Przestrzegam dziewczyny na blogu, aby jadły zdrowo i regularnie, a sama tych zasad się nie trzymam! Ale nie miałam po prostu czasu. Gdyby nie ten kebab wciśnięty mi niemal siłą jechałabym cały dzień na tej bułce XD Nie jest aż tak źle bo w końcu limitu nie przekroczyłam, ale też nie powinnam czegoś takiego jeść.
Ah, ciężkie jest życie.
Także tego... pozdrawiam!


 

 
*1 dzień*
Wybaczcie, że nie dodałam wczoraj bilansu ani ćwiczeń, ale byłam dość zajęta.

Dzisiejszy bilans wygląda tak:
Śniadanie:
- 1 kromka chleba z domowym dżemem (czyli z minimalną ilością cukru) i cynamonem (200 kcal)
II Śniadanie
- 1 kromka chleba z domowym dżemem (czyli z minimalną ilością cukru) i cynamonem (200 kcal)
Obiad:
2 ziemniaczki z koperkiem (120 kcal)
sałatka z pora (50 kcal)
Kolacja:
odpuszczam sobie
= około 600 kcal

Ćwiczenia:
10 minut How to Get Legs Like a Victoria's Secret Angel Model
5 minut Booty Shaking Waist Workout Tiffany
20 minut hula hop'a z masażem
= 35 minut

Znacie jakieś skuteczne ćwiczenia na ramiona? Chętnie wypróbuję też jakieś na nogi, pośladki i brzuch.

Idealna figura *-*
  • awatar do celu piggy: nie myslalas, zeby jesc wiecej?:)
  • awatar do celu piggy: dla mnie ptasie mleczko jako jedyna slodka rzecz w ciagu dia to sukces XD mam straszny problem z czekolada :/
  • awatar Mrs. Perfect: Nie jestem słaba, po różnych rygorystycznych dietach (w ciągu roku zeszłam z 68 kg do 56) nigdy nie zdarzyło mi się przytyć więcej niż 1 kg. To zrzucałam, to przybierałam 1 kg, jak dla mnie normalne wahania wagi. Po zakończeniach diet stopniowo dodawałam kalorie, nie rzucałam się na jedzenie jak niektóre słabe osoby. Teraz powtórzę swój wyczyn, bo wierzę w siebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej piękne!
Co tam u was? Ja postanowiłam rozpocząć dietę! Będzie ona polegać na:
- max 900 kcal dziennie
- ograniczenie słodyczy do minimum
- ograniczenie pieczywa
- więcej ruchu (przy czym skupię się najbardziej na pośladkach i brzuchu)

Dziś już niestety zjadłam dwa kawałki ciasta. CZEKAM NA BATY. Teraz mam jednak takie wyrzuty sumienia, że aż mnie skręca...
Bilans i wszystko inne wstawię wieczorem żeby nie zapeszać.
Do zobaczenia

  • awatar FashionTime00: Hej :) Zapraszam na aukcje allegro od 1 zł, BCM :) allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=14612107
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej, hej!
Założyłam tutaj konto, abyście mnie pilnowali. Nie jest to moje pierwsze odchudzanie, ani też pierwszy blog o tej tematyce. Zauważyłam, że gdy nikt mnie nie motywuje, tylko chwali to tracę chęci, także tego - liczę na baty, jeśli coś ;-)
Moja historia z odchudzaniem zaczęła się tak standardowo, że aż zabawnie. Jako trzynastolatka (75 kg) marzyłam o pewnym chłopaku, więc postanowiłam schudnąć. Zeszłam do 63 kg, ale mój ukochany zdążył się już znaleźć sobie inną dziewczynę. Aktualnie to jego żona XD
Jednak byłam dzielna, żadne dramaty miłosne mnie nie złamały, tylko właśnie pochwały. No bo skoro już schudłam to gdzie bym się nie ruszyła zostałam częstowana czym się tylko dało. Więc grzecznie wpierdalałam wszystkie te ciastka, a moja waga w ciągu 3 miesięcy wzrosła do 72 kg. Tak, kurwa. Tyle pracy na nic. Podczas tej diety (która trwała może 3 miesiące) niemal się głodziłam jedząc dosłownie tylko sałatki i jogurt naturalny przy tym ćwicząc godzinę dziennie.
Nie polecam. To była tortura.
Aktualnie ważę 64 kg, czyli niemal wróciłam do punktu wyjścia. Tym razem jednak postawiłam sobie poprzeczkę wyżej i chciałabym zejść do 55 kg do maja. Wydaje mi się, że siedem miesięcy to wystarczająco dużo czasu. Wychodziłoby to po około 2 kg na miesiąc. Do zrobienia!
....
Oczywiście jeżeli zeszłabym niżej też byłoby fajnie XD



Pozdrawiam!